Jak otrzymać pozytywną decyzję kredytową?

Ponoć pieniądze szczęścia nie dają, jednak realizacja niektórych planów może być wstrzymana lub nierealna w związku z brakiem funduszy. Dla bardzo wielu Polaków niemożliwe jest chociażby sfinansowanie inwestycji związanych z budową własnego domu czy zakupem mieszkania bez kredytu hipotecznego. Kredyt może przydać się również w przypadku mniejszych zakupów. Bywa, że nieoczekiwanie zepsuje się lodówka czy inny sprzęt AGD, a dziura w domowym budżecie nie pozwala na pokrycie kosztów zakupu z własnej kieszeni. Wtedy zakupy na kredyt, z przystępnymi comiesięcznym ratami, to dobre wyjście. I chociaż tak naprawdę cały świat kupuje na raty, a dla banków to również świetny interes i sposób na zarabianie, nie zawsze pozytywna decyzja kredytowa jest pewna. Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na uzyskanie wsparcia w postaci kredytu? Czasem jest on potrzebny do ruszenia z kopyta z własnym biznesem, innym razem do realizacji bardziej prywatnych celów. Poniżej garść przydatnych wskazówek i informacji dla osób, które w najbliższym czasie zamierzają złożyć ważny dla siebie wniosek do banku lub firmy pozabankowej udzielającej pożyczek. Szczęściu trzeba pomóc, a praca nad własną wiarygodnością finansową na pewno się opłaci.

Jak dobrze wypaść w oczach analityków bankowych?

O tym, czy konkretnemu klientowi banku zostanie przyznana pozytywna decyzja kredytowa, decyduje tak naprawdę komputer, chociaż rzecz jasna ważny jest tutaj również czynnik ludzki w postaci analityka banku. Co zrobić, by w kalkulacjach wyliczonych przez skomplikowane programy komputerowe, wypaść jak najbardziej pozytywnie? Jak przekonać analityka do tego, że perspektywy na spłacenie dużego kredytu hipotecznego są stabilne i bezpieczne? To właśnie w przypadku tego produktu bankowego najtrudniej uzyskać pozytywną decyzję. Kredyty na mniejsze zakupy, na przykład na sprzęt AGD czy RTV, można otrzymać praktycznie od ręki. Decyzja kredytowa zwykle jest wydawana w ciągu 15 minut. To naprawdę szalenie proste nawet w przypadku osób, które nie mają wysokich dochodów w skali miesiąca. Kredyt hipoteczny to jedna grubsza sprawa i tutaj warto odpowiednio wcześniej zacząć przygotowywać się do złożenia wniosku. Dzięki temu można uniknąć gorzkiego uczucia rozczarowania, gdy bank odmówi sfinansowania zakupu nieruchomości. Od czego zacząć tę trudną batalię o poprawę własnej wiarygodności finansowej? Dobrym sposobem będzie między innymi spłacenie wszelkich zobowiązań finansowych względem innych podmiotów. To buduje pozytywną historię kredytową i jest dobrze oceniane przez pracowników innych banków. Regulowanie na czas rat na przykład za wcześniejsze zakupy to sygnał, że klient jest rzetelny i poważnie podchodzi do swoich zobowiązań finansowych. Nawet jeżeli kwota zadłużenia jest niewielka, a naliczone od niej odsetki to dosłownie grosze, trzeba trzymać się ściśle określonych terminów spłat. Aby nie przeoczyć żadnej raty, najlepiej ustawić sobie stałe wpłaty, które będą realizowane automatycznie. W pędzie życia, gdy tak wiele różnych obowiązków ma na głowie każdy przeciętny człowiek, można zapomnieć o terminowych wpłatach. Niestety taka wpadka bywa później bardzo srogo rozliczana. Podobnie rzetelnie trzeba podejść do swoich linii kredytowych w postaci karty. Jeżeli zadłużenie na karcie kredytowej jest zawsze umieszczone na czas, rzetelność klienta szybuje w górę. Kto zatem poważnie myśli o ubieganiu się o duży kredyt hipoteczny, musi popracować nie tylko nad swoją zdolnością kredytową, ale pamiętać też o reputacji jako klienta banku. Wracając raz jeszcze do kart kredytowych, przed ubieganiem się o kredyt hipoteczny warto zamknąć większość linię i zostawić sobie tylko jedną kartę kredytową. Ten zabieg bardzo pozytywnie wpłynie na zdolność kredytową.

Stała i stabilna praca

Drugim niezwykle ważnym czynnikiem związanym z budowaniem swojej wiarygodności w oczach pracowników banków i firm pożyczkowych jest stałe i stabilne zatrudnienie. To właśnie między innymi od tego w dużym stopniu zależy powodzenie skomplikowanej operacji, jaką jest staranie się o kredyt hipoteczny. Mądra wskazówka dla osób planujących złożyć wniosek o kredyt dotyczy między innymi zmiany pracy. Banki znacznie lepiej oceniają zatrudnienie na czas nieokreślony niż umowę na krótszy czas. Nawet jeżeli w nowej pracy będzie zarabiało się więcej, jednak umowa została podpisana jedynie na pół roku, zdolność kredytowa może być przez to znacznie mniejsza, kredyt może zostać również nieudzielony. Dla banku to bowiem sygnał, że za kilka miesięcy klient może stracić płynność finansową. Stabilne zatrudnienie, stała praca, najlepiej oczywiście na umowę o pracę, to mocny argument. Problem z uzyskaniem kredytów hipotecznych mogą mieć chociażby przedsiębiorcy, którzy pomimo relatywnie wysokich zarobków w skali miesiąca, stanowią dla banku większe zagrożenie związane z brakiem przewidywalności. Być może w przyszłości się to zmieni, jednak na razie w rankingu najlepiej ocenianych sposobów zatrudnienia, wygrywa po prostu umowa na stałe. Zmiana pracy i większe zawirowania w karierze zawodowej lepiej zostawić sobie na czas po wydaniu decyzji kredytowej. Wtedy bank nie będzie już wynikał w to, na jaki okres została podpisana nowa umowa. Ważne jest zatem to, co zrobi się przed wydaniem decyzji. Sporo osób decyduje się na poważne zmiany w swoim życiu zawodowym właśnie dopiero wtedy, gdy uda im się kupić mieszkanie na raty lub wybudować dom.

Kredyt w parze

W naszym społeczeństwie nie brakuje singli. Niestety w bardzo wielu aspektach osoby niemające tak zwanej drugiej połówki wciąż mają pod górkę. Tak jest chociażby w przypadku ubiegania się o kredyt hipoteczny na zakup mieszkania. Dużo łatwiej uzyskać pozytywną decyzję kredytową, gdy o wsparcie finansowe ubiega się para małżeńska, która prowadzi wspólne gospodarstwo. W tym przypadku zarobki współmałżonków wcale nie muszą być bardzo wysokie, aby decyzja była na plus. Wyliczenia banku dotyczące zdolności kredytowej i możliwości stabilnej spłaty rat dotyczą między innymi kosztów życia. Te natomiast są niższe wtedy, gdy żyje się we dwoje. Osoba mieszkająca w pojedynkę tak naprawdę ponosi podobne koszty, jeżeli chodzi o opłaty za czynsz, media oraz bardzo wiele innych tak zwane stałych kosztów życia. Gdy bank wylicza zdolność kredytową, biorąc pod uwagę zarobki współmałżonków, kalkulacje wyglądają zdecydowanie lepiej. Ubieganie się o kredyt hipoteczny w parze jest pozytywne z jeszcze jednego względu - dwóch kredytobiorców to dla banku zawsze większe zabezpieczenie i pewność, że raty będą regularnie spłacone. Nawet jeżeli jeden ze współmałżonków czasowo utraci pracę lub nie będzie mógł je wykonywać ze względu na chorobę, za kredyt będzie odpowiedzialna jeszcze druga strona. Lepiej zatem starać się o kredyt, nawet jeżeli żyje się w tak zwanym konkubinacie, bo szansa na jego otrzymanie jest większe niż w przypadku wniosków złożonych przez singli.